Making of: Cat scarf

I have already shown you two scarves made with reversible double knitting technique – pink hearts and blue hearts. Today I would like to show much more complicated, animal design. Do you like cats? I hope so!

At first, I google a little, looking for inspiration. I found number of black and white pictures/drawings of cats. In the end, I had to choose one. I do not own a photoshop, so I had to use Gimp (which can be really irritating sometimes…) to put a criss-cross over it and pixelate it, because creating the knitting pattern is kind of like making a pixel picture. ;)

I took me quite some time to get it right! As you can see, I changed the original picture, adding whiskers and different tail.

Then I decided to add cat feet. This time I went old-fashioned and used notebook and pencil. It was much easier than using computer for me… ;)

I was making this scarf for three weeks. Is it long? Well, the design wasn’t easy and scarf is pretty wide and long, so I think it went quite fast. Especially when remembering I was making my very first scarf for three months! :D

At first, I wasn’t planning on adding fringes, but in the end I decided to give it a shot. And it looks great, right? So if you have a cat, she/he will have fun with the scarf too! ;)

The scarf is obviously two-sided – yellow with black cat and black with yellow cat. Who do you like the colours? What do you think about this animal design?

If you really like it, you can buy it in my Porcupine Knits shop on Etsy.

Advertisements

8 thoughts on “Making of: Cat scarf

  1. Podziwiam determinację. Ja bym raczej nie dała rady czekać 3 tygodnie na efekt końcowy. Chyba dlatego wolę szycie, jak się uprę to większość rzeczy skończę w jeden, góra dwa dni :) Twój wpis przypomniał mi, jak będąc małą dziewczynką razem z siostrą zrobiłyśmy sobie na drutach kolorowe szaliki w paski(oczywiście z instruktażem mamy krawcowej). Były całkiem długie i nie mam pojęcia, jak to się stało, że około 10-letnia dziewczynka nie poddała się w połowie pracy!;)

    Like

    1. Hahaha, mój ulubiony szalik (https://jestemag.wordpress.com/2016/09/14/jesienny-szalik/) robiłam jakieś 3 miesiące! Ale pozostałe szaliki już mi szły dużo szybciej, jeden na tydzień. Wszystko kwestia, żeby móc usiąść i spokojnie kilka godzin popracować. A ja to zwykle zrobię rządek albo dwa i coś mnie odrywa i dlatego tak długo schodzi, ugh.

      Ja jako dziewczynka uczyłam się haftu i zabrakło mi kompletnie determinacji i cierpliwości, żeby skończyć choć jedną serwetkę. Potrzebowałam 20 lat żeby wrócić do rękodzieła. ;)

      Liked by 1 person

      1. To podobnie jak ja z szyciem. Mama nauczyła mnie kiedy byłam mała, potem nawet chwilę z nią pracowałam ale życie i studia sprawiły, że zamiast samej szyć, wszystko lądowało u mamy. Mój blog to właśnie powrót do pasji:)

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.